JAKI OŁÓWEK WYBRAĆ?

Pytanie o rodzaj ołówka jakiego używam jest jednym z najczęstszych, które otrzymuję na Instagramie. Jest to zupełnie naturalne ponieważ większość mojego kontentu to rysunki ołówkiem ale często mam wrażenie, że z jakiegoś powodu to ołówek jest doceniany za sposób rysowania czy wartość linii w portrecie, a nie moje umiejętności. :)

Jak to jest? Czy dobry ołówek faktycznie ma znaczenie?

HISTORIA OŁÓWKA

Ołówek to najpopularniejszy przyrząd służący do rysowania.
Jego polska nazwa pochodzi od ołowiu, którego używano do pisania w starożytnym Egipcie, Grecji oraz Rzymie. Europejscy artyści do XIV wieku używali między innymi pręcików ze srebra lub mosiądzu z dodatkiem ołowiu.

W 1662 r. Friederich Stadler zaczął wytwarzać wkładki grafitowe osadzone w drewnie oraz bardziej ekskluzywne, osadzone w metalu. W 1790 r. niezależnie Nicolas Conté i Josef Hardtmuth zaczęli produkować ołówki, w których materiałem pisarskim była mieszanina oczyszczonego grafitu połączonego z glinką.

Staedtler, Conté à Paris oraz Koh-I-Noor Hardtmuth to wciąż jedne z najbardziej popularnych firm wytwarzających ołówki.

Współczesny ołówek jest cienkim prętem wykonanym z grafitu oraz kaolinu (rodzaju glinki). Może być osadzony w drewnianej oprawce (ołówki tradycyjne) lub w bardziej skomplikowanym mechanizmie z metalu i tworzyw sztucznych (ołówki automatyczne).

OZNACZENIE TWARDOŚCI

Ołówkami – zależnie od stopnia twardości – można wykonać kreskę cienką i jasno-szarą lub szerszą i niemal czarną.

Powszechnie stosuje się angielskie oznaczenia twardości ołówków: B (black – czarny) oraz H (hard – twardy), a także F (firm – trwały, solidny). Ołówki twarde i bardzo twarde znajdują zastosowanie w rysunku technicznym, ołówki miękkie są zaś częściej używane do rysunku artystycznego. Charakter najbardziej uniwersalny ma „średni” ołówek HB. F jest nieco twardszą wersją ołówka HB – jest bardzo trwały i używany głównie do pisania.

JAKĄ TWARDOŚĆ WYBRAĆ NA POCZĄTEK?

Moją ulubioną twardością jest HB (model “9000 Faber Castell) i używam go zdecydowanie najczęściej. Myślę jednak, że na początek zdecydowanie bardziej docenicie ołówki miękkie – takie, które z gładkością i przy niewielkim wysiłku pozostawią na papierze zdecydowaną, ciemną kreskę. Kiedy zaczynałam rysować, wybierałam ołówki 2B i miększe. Nie znosiłam tych twardych, którymi prędzej przedziurawiłabym kartkę niż narysowała coś wyraźnego. Myślę, że zdecydowanie więcej przyjemności w użyciu dają na początek ołówki miękkie. Niestety, są jednocześnie trudniejsze w kontroli i łatwiej się rozmazują.

Jeśli zależy wam na efekcie rozmycia i gładkiego cieniowania, będą odpowiednie. Ja jednak wolę mieć większą kontrolę, a w rysunkach używam głównie techniki kreskowania (hatchingu). Dlatego też odeszłam od miękkich ołówków i zaczęłam używać HB jako bazy wszelkich szkiców. HB jest również łatwy do wymazania gumką więc początkowe błędy nie stanowią problemu. Miękkich grafitów (4B-6B) używam w końcowej fazie i tylko do ciemnych detali, np. podkreślenia oczu lub bardzo wyraźnych kontrastów.

OŁÓWEK TRADYCYJNY CZY AUTOMATYCZNY?

Bardzo szybko zorientowałam się, że lubię rysować za pomocą linii i pokazywać ich wyraźny zarys. Świetnie nadają się do tego ołówki automatyczne. Moim ulubionym jest Pentel Graphgear 1000 (0,5 mm). Używam wkładu 2B więc mogę nim rysować wyraźne, ciemne linie i detale. Ołówek jest wykonany w całości z metalu, przez co jest wyraźnie cięższy niż inne ołówki automatyczne. Dla mnie to zaleta, ale na pewno niektórzy będą potrzebowali czasu, by się do tej odmiany przyzwyczaić. :) Podoba mi się też, że jest charakterystyczny, estetycznie wykonany i solidny.

Innym ołówkiem automatycznym, który bardzo lubię jest Tombow Mono Graph, który został wyposażony w ciekawy mechanizm – aby wysunąć grafit, wystarczy nim potrząsnąć. Zwróciłam na niego uwagę, ponieważ występuje w bardzo ładnych, pastelowych odcieniach:

Nieco inne przeznaczenie ma dla mnie ołówek mechaniczny “Versatil” Koh-I-Noor. Działa na podobnej zasadzie – ma wymienny grafit, ale jego średnica jest znacznie większa (5,6 mm) i przypomina rozmiarem węgiel rysunkowy. Przydaje się on do rysowania na znacznie większych formatach.

Ołówki tradycyjne są bardziej uniwersalne. Można je zaostrzyć do średnicy ołówka automatycznego, ale też używać do rysowania znacznie szerszych linii. Rozcierają się dużo łatwiej niż ołówki automatyczne, więc można ich używać do rysunków fotorealistycznych.

GUMKI I WISZERY

Aby rozwinąć możliwości, które dają nam ołówki i standardowe gumki do mazania, możemy użyć rozmaitych gumek artystycznych i wiszerów. Moje ulubione to:

  1. Czarna gumka kauczukowa Faber-Castell Dust-Free. Świetnie nadaje się do wszelkich rodzajów pociągnięć ołówka – delikatnych, jak i mocnych. Nie kruszy się i jest dość precyzyjna. Używam jej również do wymazywania lekkich szkiców kredkami Prismacolor Premier Soft Core.
  2. Gumka chlebowa Faber-Castell. Używam jej głównie do zbierania warstwy grafitu i osłabiania szkicu. W ten sposób oczyszczam cały rysunek ze zbyt mocnych linii. Można ją też formować i wymazywać detale. Warto trzymać ją w kasetce, bo bardzo łatwo zbiera wszelkie „brudy” :).
  3. Gumka automatyczna Tombow Mono Zero. Kupiłam ją po tym, gdy zobaczyłam jak często używam gumki pod zatyczką ołówka Pentel Graphgear. Jest wąska i twardsza niż gumka chlebowa, a przez to idealna do wymazywania detali i cienkich linii.

Wiszer rozcieracz – tylko Faber Castell. Pamiętam, że w szkole rysunku odradzano nam rozcieranie ołówka – zwłaszcza, jeśli robiliśmy to palcami :) Myślę, że to dobra rada ponieważ w łatwy sposób można wpaść w pułapkę chodzenia na skróty i przykrywania dużych warstw rysunku roztartym grafitem. Jest to narzędzie, z którym zaczęłam się oswajać dopiero niedawno i wciąż nie chcę go nadużywać. Staram się stosować wiszer do tworzenia miękkich przejść i niektórych detali.

PAPIER

Rysunek ołówkiem nie powstanie oczywiście bez podkładu. Papier jest bazą, która silnie wpływa na to, w jaki sposób zachowa się ołówek i jaką wartość linii uzyskacie. Papiery i szkicowniki o wyraźnej teksturze (np. akwarelowe) sprawią, że linia będzie bardziej rozmazana, ciemniejsza i nieco “rozedrgana”, nawet jeśli użyjecie twardego grafitu. Papiery gładkie pozwolą na stworzenie bardziej precyzyjnych linii.

TO JAKI OŁÓWEK WYBRAĆ?

Jak zatem widzicie – ołówek to podstawowe medium, ale o niezwykle dużym wachlarzu możliwości. Ile osób – tyle zastosowań i preferencji. Jaki zatem ołówek wybrać na początek?

Taki, którym będzie się wam przyjemnie rysowało.

Na początku najważniejsza jest przyjemność płynąca z tworzenia i nie powinna być ona zakłócana przez przymus czy odgórne zasady. Warto znać podstawowe zasady, ale jeśli lubicie rysować ołówkiem 9B, to takiego właśnie używajcie. Jeśli wybierzecie automatyczny Tombow Mono, bo tak jak mnie, przyciągną was pastelowe kolory – to również świetnie :).

W tym poście przedstawiłam tylko kilka opcji bazując na swoich preferencjach, ale zachęcam do sprawdzenia, który z ołówków będzie Waszym ulubionym i którego używanie sprawi wam najwięcej przyjemności!

Gabi @doodle_traffic

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.