Wakacyjne wspomnienia

Urlop, urlop i po urlopie. Kochani, witam Was w moim pierwszym powakacyjnym poście. Spędziłam wspaniały tydzień nad naszym polskim morzem. Tydzień pełen słońca, ciepłego piasku na plaży i totalnego odpoczynku. Ale wracam do Was… i to ze wspaniałymi nowinami. W sklepiku Paper Concept można kupić już wełniany filc!!!
I to jakie kolory! Nie zabrakło mojego ukochanego miętowego i cielistego. Koniec wakacji i dostawę wełnianego filcu “uczciłam” szyjąc z niego filcusia. Zgodnie z tym, co napisałam w poprzednim poście z wielorybkiem, jest to kolejne morskie żyjątko do kompletu. Poznajcie tęczowego konika morskiego.
Już dawno nie używałam cekinów, a są one bardzo wdzięcznym dodatkiem. W sklepiku znajduje się ich szeroka gama kolorystyczna.
Łapcie szybciutko ten wełniany filc, bo zachodzi zagrożenie, że go wykupię ;-)
A na poważnie, to nie mam żadnych zastrzeżeń, co do jego jakości – jest dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam. Kupujcie, tnijcie i szyjcie – niech ogarnie Was totalne filcowe szaleństwo. U mnie na warsztacie kolejny projekt, tym razem coś większego i na pewno nie morskiego ;-)
Buziaki Basia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.