Żarówkowa girlanda

Hej! :)

Ostatnio pokazałam Wam wielkanocnego zająca, a dziś chciałabym, aby powiało tu trochę wiosną. Jakkolwiek praca rękodzielnika w głównej mierze opiera się na kalendarzu – świętach i okazjach, to co jakiś czas udaje mi się stworzyć coś odpowiedniego niby na konkretny czas w roku, ale w rzeczywistości całorocznego. I tak jest właśnie z girlandą, którą dziś Wam pokażę. Teoretycznie jest to girlanda wiosenna, ale kto by nie chciał mieć wiosny przez cały rok? Niekoniecznie za oknem, wystarczy mieć ją w sercu :)

A czego potrzeba, by wprowadzić wiosenny nastrój? Kilku rzeczy, które można kupić w PaperConcept. I nie, nie chodzi mi tylko o kwiaty, choć w tym projekcie elementy florystyczne również się znalazły ;) Ja zaopatrzyłam się przede wszystkim w kolorowy filc, a poza tym w piórka, motylki oraz serduszka – i wiosnę mamy prawie gotową.

Tworzenie girlandy zaczęłam od wycięcia z grubej tekturki kształtu żarówki. Żarówki mają w sobie coś pozytywnego – kojarzą się z dobrymi pomysłami, dlatego jedną z nich uczyniłam głównym elementem mojego firmowego logo. Mam nadzieję, że dzięki niej wena nigdy mnie nie opuści :D Do wycięcia żarówki użyłam tzw. beermaty, ale równie dobrze można wykorzystać do tego zwykłą tekturkę np. z kartonowego pudełka. Każdą żarówkę obszyłam w całości białym filcem, a później doszyłam im różnokolorowe “gwinty”.

Następnie przyszedł czas na najprzyjemniejszy etap pracy, czyli dekorowanie żarówek. Chciałam, by każda miała w środku coś innego, ale zarazem by wszystkie wnosiły coś kolorowego, wesołego i uroczego. Na pierwszy ogień poszły oczywiście serduszka, bo miłości przecież nigdy za wiele :) Posłużyły mi tu dwa rodzaje akrylowych koralików w kształcie serc, które przykleiłam do filcu.

Później powstała żarówka z motylkami – z nimi nie poszło już tak łatwo, ponieważ koraliki w tym kształcie są nieregularne i aby się mocno trzymały, musiałam je przyszyć. Na szczęście poszło szybciutko :)

Oczywiście musiał pojawić się również motyw kwiatowy – różyczki zrobiłam z filcu, a część z nich otrzymała środek z półperełek, które po prostu uwielbiam za to, że pasują praktycznie do każdego projektu.

Kolejną żarówkę wypełniły gwiazdki. Dużą filcową gwiazdę ozdobiłam perełkami, by dodać jej elegancji.

Niedawno w sklepie upatrzyłam paczkę pięknych, kolorowych piórek, które od razu zamówiłam, bo wiedziałam, że muszą one znaleźć się w jednej z moich prac. Paczka jest naprawdę duża, piórek różnej wielkości jest w niej pod dostatkiem. A do tego wszystkie mają prześliczne, żywe kolory.

Całość połączyłam sznurkiem, do którego przymocowałam żarówki za pomocą drewnianych klamerek. To rozwiązanie jest bardzo praktycznie, ponieważ dzięki temu, że żarówki nie są przyczepione na stałe, można regulować długość girlandy. Końce sznurka przywiązałam do haczyków z przyssawkami, które świetnie zdają egzamin, jeśli chcemy zawiesić dekoracje na gładkiej powierzchni.

 

Życzę Wam, by w Waszych sercach zawsze gościła wiosna :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.