akwarelowy bałwan w ramce

Witam Was!
Już od dawna miałam ochotę namalować coś farbami akwarelowymi. I chociaż wszyscy z utęsknieniem czekamy na wiosnę, to zimowy klimat też potrafi zainspirować. W moje ręce trafiły farby akwarelowe Marthy Stewart. Namalowałam bałwanka w kapeluszu z fioletowym szalikiem, używając różnych rodzajów farb akwarelowych. Swój obrazek oprawiłam w ramkę. Zapraszam na prosty kurs i małą recenzję.

Będziemy potrzebować:

  • farb akwarelowych,
  • papieru z fakturą,
  • miękkich pędzli,
  • ołówka

Naszkicujmy nasz motyw ołówkiem. Będzie nam łatwiej wypełnić go kolorem.

Teraz wypełnijmy go kolorem według własnych upodobań.

Potrząsając zmoczonym pędzlem, dodajmy więcej zimowego klimatu kropeczkami, które spadną na nasz malunek.

Tak wygląda mój oprawiony obrazek.

Jedna buteleczka farby Marthy Stewart to aż 59 ml koloru. Jest jej dość dużo i jest bardzo wydajna. Już niewielka kropka tej żelowej konsystencji wystarcza na długo. Kolory są przepiękne i bardzo intensywne. Dzięki temu możemy uzyskać mnóstwo odcieni tego samego koloru. Do żelowej konsystencji trzeba się jednak przyzwyczaić, czyli więcej malować, żeby nabrać wprawy w dobieraniu ilości i rozprowadzaniu na powierzchni papieru. Mam nadzieję, że z czasem zaopatrzę się w większość tych przepięknych odcieni, których trochę brakuje w klasycznych akwarelach. Piszą, że można stosować ją również na tkaninach, plastiku, drewnie, szkle i ceramice. Będę o tym pamiętać, bo chciałabym przetestować ją na tkaninie.
To kilka moich spostrzeżeń po pierwszym użyciu akwareli Marthy Stewart.
Gdybyście mieli jakieś pytania, to jestem do Waszej dyspozycji.

 

Pięknego tygodnia!
Magdalena Jurczyk

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.