Projekt “Project Life’. Część 3 – Tydzień 10-20.

Witajcie!
Czas mija nieubłaganie, a mój album Project Life co tydzień zyskuje nowe strony. Jeśli macie ochotę przeczytać o moich zmaganiach – zapraszam! :)
Prowadzenie albumu Project Life idzie mi coraz sprawniej, choć nie bez małych potknięć. W końcu nadal jestem początkująca :) Staram się przygotowywać wpisy raz w tygodniu, ale nie zawsze się to udaje. Czasem zdarzają mi się przerwy dwu a nawet trzytygodniowe. Postanowiłam jednak nie robić sobie wyrzutów sumienia z tego powodu – tworzenie tego albumu ma być przyjemnością a nie obowiązkiem. Póki co wszystkie spóźnienia nadrabiam na bieżąco :)
Mój warsztat Project Life wzbogacił się też przez ostatnie tygodnie w kilka nowych, bardzo ciekawych przydasiów, o których teraz Wam napiszę.

1. Pierwszą rzeczą , którą nabyłam był zestaw koszulek Echo Park.

W skład zestawu wchodzi kilka rodzajów koszulek. Zestaw jest idealny, jeśli chcemy sprawdzić, jakie koszulki będą dla nas najlepsze.
Zestaw zawiera 10 sztuk koszulek. Wszystkie ich rodzaje możemy zobaczyć na opakowaniu:

Koszulki idealnie pasują do albumu We R Memory Keepers, rozstaw dziurek jest taki sam jak w koszulkach We R.

2. Drugim moim zakupem był stempelek – datownik.
Dla mnie osobiście mógłby nie mieć tej ozdobnej ramki, byłby wtedy bardziej uniwersalny, ale to już moje osobiste preferencje :)

3. Trzeci produkt to największa inwestycja – mini tablica do tworzenia liter i cyfr We R Memory Keepers.
Inwestycja bardzo trafiona. Tablica przydaje się nie tylko przy project life :) W innych projektach scrapowych też jak najbardziej znajdzie zastosowanie :) Jest prosta w obsłudze, do tablicy dołączona jest książeczka z instrukcją wycinania wszystkich literek i cyfr, więc nie ma kłopoty z przygotowaniem wybranych znaków.
Świetna, uniwersalna rzecz, bardzo polecam!

Tym razem wykorzystałam też w czasie tworzenia poszczególnych stron papiery do scrapbookingu (zwłaszcza arkusze z kartami PL). Jest to bardzo fajna alternatywa dla typowych kart PL, no i można stworzyć stronę według absolutnie własnego projektu. U mnie póki co są to poszczególne karty, ale może  przyszłości… :)

Wbrew początkowym obawom, zaczęłam również użyać kosteczek 3D. Wydawało mi się, że efekt trójwymiaru będzie przeszkadzał w umieszczaniu kart w ic przegródkach, albo, że będą się zniekształcać. Nic z tych rzeczy – wprowadzenie kosteczek wyszło moje mu albumowi na lepsze :) Karty są ciekawsze, zyskały głębie, można też kreatywnie poszaleć :)

Mam nadzieję, że moe wpisy są dla Was przydatne. Zapraszam na kolejne podsumowanie :)

Pozdrawiam
Ania

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *